Dekarstwo – zawód pod znakiem zapytania?

Zawód dekarza zagrożony jest dziś “wymarciem”. Rzemieślników budujących dachy coraz częściej zastępują bowiem maszyny, a młodzi ludzie nie chcą kształcić się w tym kierunku. Tymczasem, dekarstwo może być bardzo satysfakcjonujące, a już na pewno – potrzebne.

Z duchem czasu

Dobry dekarz to artysta i rzemieślnik w jednym. Dzisiejsze dachy muszą bowiem być nie tylko trwałe, ale także estetyczne. Moda na elegancki minimalizm lub, przeciwnie, bogate zdobienia, rozpowszechniła się dziś tak bardzo, że spokojnie można uznać, iż wygląd liczy się dziś tak samo jak trwałość dachowej konstrukcji. Każdy profesjonalny dekarz musi więc iść z duchem czasu i nieustannie rozwijać się zawodowo. Sam zawód jest bowiem wymierający, ale specjaliści, którzy się dziś jeszcze ostali, są bardzo cenieni wśród świadomych klientów. O rozwój dekarzy dba m.in. znany polski producent rynien – firma Galeco.

Życie w komitywie

W pewien sposób, dekarze stanowią ambasadorów firmy produkującej systemy rynnowe – bo nieustannie z nimi współpracują. Rynny to przecież nieodzowny element dachu, to właśnie dekarz zajmuje się więc ich montażem. Dzisiejsze rynny znacznie różnią się jednak od tego, co dostępne było kiedyś. W odpowiedzi na postępującą modę na efektowny minimalizm, Galeco zaczęło produkować rynny o przekroju kwadratowym bądź ukrywane pod specjalną maskownicą, co czyni je niewidocznymi dla oka. Oba rodzaje produktów spełniają potrzeby dzisiejszych klientów, oczekujących czegoś więcej, niż zwykłe stalowe, półokrągłe rury. By tak nowoczesny system orynnowania dobrze spełniał swoje zadanie, musi zostać odpowiednio zamontowany. I tu właśnie potrzebna jest praca profesjonalnego, wykształconego dekarza. Firma Galeco udostępnia rzemieślnikom wiele pomocniczych materiałów, takich jak webinaria, szkolenia czy filmy instruktażowe. Koniec końców, każdy producent materiałów dachowych powinien żyć z dekarzami w komitywie – tylko wtedy konsumenci będa bowiem w pełni zadowoleni.

Niestety, początkującym dekarzom trudno jest się efektywnie kształcić. Mogą oni wprawdzie pobierać nauki od starszych kolegów, jak jednak dostać pracę bez uprzedniego, choćby najmniejszego, doświadczenia? Szkół zawodowych kształcących dekarzy jest niewiele, choć powoli zaczyna się to zmieniać. Eksperci i dekarze czynni zawodowo usilnie starają się bowiem o to, by w placówkach edukacyjnych powstawały klasy o takim profilu. Oby było ich jak najwięcej, bo dekarstwo to przecież wspaniały i wartościowy zawód.