Deszcze niespokojne

Mapa opadów w Polsce

Ostatnie tygodnie w Polsce burzami i deszczami stoją. Programy informacyjne co chwilę straszą nas burzami i długotrwałymi opadami, które podtapiają miasta, miasteczka i wsie. Nie ma takiego miejsca w kraju, które nie ucierpiałoby w deszczowym lipcu oraz nie mniej deszczowym sierpniu. Warto więc przyjrzeć się temu jak wygląda mapa opadów atmosferycznych kraju nad Wisłą – aby się na nie po prostu lepiej przygotować.

Na przeważającej części Polski – zarówno nizinnej jak i wyżynnej – roczna suma opadów mieści się w granicy od 500 do 700 mm. Wpływ na to, jak bardzo deszczowy jest dany region ma oczywiście rzeźba terenu – do najbardziej deszczowych obszarów (600-700 mm i więcej) należą regiony usytuowane blisko morza: Pojezierze Pomorski, środkowa część Pobrzeża Słowińskiego oraz zachodnia i południowa część Pojezierza Mazurskiego. Zbliżone wartości spotkać jednak można również na południu Polski, w obszarach wyżynnych – najbardziej deszczowe są Katowice oraz Kraków. Przyglądając się natomiast opadom w górzystej części Polski, należącej co najbardziej deszczowych obszarów kraju, zauważyć można i roczne sumy opadów zmniejszają się z zachodu na wschód, czyli od Beskidu Śląskiego do Beskidu Sądeckiego i w Beskinie Niskim. Ponowny wzrost deszczów, od 1000 do 1300 mm, widać natomiast w Bieszczadach.

Najbardziej deszczowymi miesiącami w roku są lipiec oraz czerwiec – w ciągu trzydziestolecia od 1971 do 2000 roku największe opady odnotowano w lipcu stacji w Jeleniej Górze (107 mm) w woj. dolnośląskim oraz Katowicach (103 mm). Najmniejsze opady przypadają na pierwsze miesiące roku – styczeń oraz luty.

Co z tego wynika? Przede wszystkim to, iż mieszkańcy obszarów nadmorskich, a także właściciele domków w górach zdecydowanie powinni zadbać o to, aby swoje domy wyposażyć w skuteczny oraz niezwykle wydajny system odprowadzania wody deszczowej. Przy intensywnych opadach w miesiącach letnich, łatwo dojść może bowiem do zalań oraz podtopień. Warto więc nie tylko chronić dach oraz elewację domu, ale także wyposażyć się w zbiorniki na wodę deszczową, którą zresztą można ponownie wykorzystać, obniżając przy tym koszty zużycia wody wodociągowej.