Krótka historia deszczu, a właściwie tego jak sobie z nim radzimy – cz.I

Gargulce rynnowe - rzygacze

System odprowadzania wody – czyli po prostu rynny i rury spustowe (które wiele osób ze sobą myli) to coś dla współczesnego człowieka oczywistego. Wiemy, że być muszą, co robią i dlaczego tak ważny jest ich montaż. To, co dla nas jest normą kiedyś jednak musiało zostać wymyślone i udoskonalone tak, aż przybrało formę eleganckiego systemu. Kiedy to się stało? Dawno, dawno temu!

Historia rynien, a właściwie historia tego, jak człowiek zaczął kontrolować deszcz spadający na dach budynków rozpoczęła się na Wschodzie. Między 3300 a 1300 rokiem p.n.e. w dolinie rzeczki Indusu prężnie rozwijała się kultura, określana przez archeologów niekiedy jako Kultura Indusu czy też harrapańska, która jeśli chodzi o swoje terytorium na głowę biła współczesne sobie cywilizacje starożytnego Egiptu, Mezopotamii czy Chin. To właśnie tam odkryto prawdopodobnie najstarsze pozostałości po pierwszym systemie odprowadzania wody deszczowej, składającym się z rynien wykonanych z cegieł zrobionych z wypalonej gliny.

Nie tylko mieszkańcy doliny Indusu wpadli jednak na pomysł na to, aby pozbywać się deszczu – zrobili to także Egipcjanie. Ci postawili na rzygacze, znane też pod późniejszą nazwą – gargulce. Były to ozdobne zakończenia dachowych rynien, które wystając poza lico budynku pozwalały transportować wodę z obiektu. Egipskie rzygacze, montowane na ważnych, państwowych budowlach, takich jak świątynie, przyjmowały niemal zawsze formę lwiej głowy.

Gargulce rynnowe - rzygacze Rzygacz rynnowy

Rzygacze popularne były również w cywilizacji nieco nam bliższej – antycznej Grecji. Pięknym ich przykładem były marmurowe lwie głowy zdobiące wspaniałą świątynię Zeusa w Olimpii. Stworzono ich przeszło 102, do dziś jednak zachowało się tylko 39. Okazały się bowiem zbyt masywne, zapewne więc trzeba było je regularnie wymieniać. Zdecydowanie częściej niż marmur, Grecy do tworzenia rzygaczy wykorzystywali terakotę, czyli mocno oczyszczoną i świetnie wypaloną glinę bądź nieco lżejsze kamienie.

Dopiero jednak starożytni Rzymianie, w I w. n.e. system odprowadzania wody deszczowej doprowadzili niemal do perfekcji. Doskonale zdając sobie sprawę z wagi jaką ma odpowiednie gospodarowanie wodą w ogóle, wyspecjalizowani się oni w tworzeniu absolutnych dzieł sztuki inżynieryjnej, dzięki której woda nie tyle wylewała się poza obręb budynku, co transportowana była w odpowiednie miejsce. Zadbali oni nie tylko o to, aby woda swobodnie spływała z dachu, ale także jako pierwsi stworzyli kanały uliczne, dzięki czemu pozbywali się jej z ulic.

Wybitne osiągnięcia rzymskich architektów i inżynierów nie zostały zapomniane – „wywiezione” do Wielkiej Brytanii, jakże dobrze znanej z deszczowej aury, mogły zostać jeszcze lepiej rozwinięte. I stało się tak za sprawą ludności pochodzenia skandynawskiego – Normanów. Ale to już część zupełnie innej historii…